Zarządzanie obiektem

Jak wycenić kontrakt na sprzątanie biurowca, żeby nie dopłacać do niego po trzech miesiącach

Wycena kontraktu sprzątania biurowca musi wynikać z realnej normy czasowej na metr kwadratowy, kosztu chemii i rotacji personelu — a nie z ceny konkurenta. Czas czytania: ok. 7 min.

Wycena kontraktu na sprzątanie biurowca zaczyna się nie od ceny za metr, tylko od normy czasowej: ile minut potrzebuje jedna osoba, żeby wykonać określony zakres prac na określonej powierzchni. Firmy, które wyceniają "z ręki" albo pod cenę konkurenta z przetargu, prawie zawsze po dwóch–trzech miesiącach odkrywają, że kontrakt jest deficytowy — bo rzeczywisty czas pracy okazuje się wyższy niż zakładany, a chemia i sprzęt zużywają się szybciej niż w kalkulacji.

Norma czasowa jako punkt wyjścia, nie punkt kontroli

W branży facility management funkcjonują orientacyjne normy: powierzchnia biurowa open space to zwykle 250–400 m² na godzinę pracy jednej osoby przy codziennym sprzątaniu utrzymującym (odkurzanie, opróżnianie koszy, mycie powierzchni). Sanitariaty to zupełnie inna liga — 40–70 m² na godzinę, bo tam liczy się dezynfekcja, a nie tempo. Błąd, który popełnia większość początkujących ofertantów, to liczenie średniej normy dla całego obiektu, podczas gdy biurowiec to zlepek stref o zupełnie różnej charakterystyce: recepcja, sale konferencyjne, kuchnie, WC, korytarze, strefy socjalne. Każdą trzeba wycenić osobno, bo suma błędów w każdej strefie kumuluje się w jeden duży błąd na koniec miesiąca.

Koszt chemii i materiałów — realny, nie z cennika

Koszt zużycia chemii w kontrakcie biurowym to zwykle 3–6% wartości kontraktu, ale ta liczba mocno zależy od standardu wykończenia obiektu. Powierzchnie ze stali nierdzewnej (windy, poręcze, armatura) wymagają regularnego stosowania środków do stali nierdzewnej, żeby uniknąć zarysowań i zacieków — to inny koszt niż standardowy płyn uniwersalny. Podobnie podłogi: kamień naturalny i granit wymagają innego reżimu pielęgnacji z kategorii mycie i pielęgnacja posadzek niż wykładzina PVC, gdzie wystarczy prosty mop i środek neutralny. Realistyczna wycena powinna zawierać osobną pozycję kosztową per strefa, a nie jeden uśredniony wskaźnik chemia na m².

Zanim złożysz ofertę, poproś o wizję lokalną z pomiarem realnej powierzchni do sprzątania (nie z metrażu z umowy najmu — tam liczy się co innego) i policz strefy sanitarne osobno od open space. Różnica bywa dwucyfrowa procentowo.

Rotacja personelu i koszt niewidzialny

Sprzątanie biurowców to branża z jedną z najwyższych rotacji personelu w usługach — w niektórych firmach przekracza 60% rocznie. Każde odejście osoby to koszt rekrutacji, wdrożenia i okres niższej produktywności nowego pracownika, który w pierwszym miesiącu realizuje normę czasową na poziomie 60–70% doświadczonego kolegi. Wycena, która nie zakłada bufora na rotację (typowo 5–8% wartości kontraktu odłożone na koszty HR i przejściowy spadek efektywności), jest wycenioną na papierze, nie w rzeczywistości.

Struktura kontraktu — co powinno być w ofercie

Element wycenyTypowy udział w cenie
Robocizna (płace + narzuty)55-65%
Chemia i materiały eksploatacyjne3-6%
Sprzęt i amortyzacja (odkurzacze, maszyny szorujące)3-5%
Zarządzanie, nadzór, koordynator6-10%
Bufor na rotację i absencje5-8%
Marża firmy10-15%

Klauzula indeksacji — zabezpieczenie na kolejne lata

Kontrakty biurowe zawiera się zwykle na 12–36 miesięcy, a koszt robocizny w tym czasie rośnie niezależnie od woli stron — przez ustawową podwyżkę płacy minimalnej i inflację. Oferta bez klauzuli indeksacyjnej powiązanej z konkretnym wskaźnikiem (np. GUS albo minimalne wynagrodzenie) to gwarancja, że kontrakt, który dziś jest rentowny, za dwa lata będzie przynosił straty. Warto to ustalić na etapie negocjacji, nie próbować renegocjować w trakcie trwania umowy, kiedy klient ma silniejszą pozycję.

Najczęściej zadawane pytania

Ile powinien kosztować kontrakt na sprzątanie biurowca za m²?

Nie ma jednej stawki, bo cena zależy od standardu obiektu, częstotliwości i zakresu prac, ale rzetelna wycena zawsze wynika z sumy norm czasowych per strefa, kosztu chemii i marży — a nie z odgórnie przyjętej stawki rynkowej.

Czy warto brać kontrakt poniżej kosztów, żeby zdobyć referencje?

To ryzykowna strategia — kontrakt deficytowy generuje presję na obniżanie standardu wykonania, co prowadzi do utraty klienta i złej referencji, czyli efektu odwrotnego od zamierzonego.

Jak często aktualizować wycenę w trwającym kontrakcie?

Przegląd kosztowy warto robić co 6 miesięcy, a formalną renegocjację ceny — zgodnie z klauzulą indeksacyjną — raz w roku, najlepiej przy okazji zmiany płacy minimalnej.

Potrzebujesz doradztwa przy wdrożeniu planu higieny?

Skontaktuj się z ekspertami Centrum Higieny Efekt w Katowicach — dobierzemy najlepsze, najtańsze i kompleksowe rozwiązanie dla Twojego obiektu.

Zamów wycenę →