Zarządzanie obiektem

Czy warto wdrożyć roboty sprzątające w utrzymaniu czystości obiektu?

Roboty szorująco-zbierające i odkurzające potrafią przejąć powtarzalne, dużopowierzchniowe zadania w godzinach nocnych, ale opłacają się dopiero od pewnej skali obiektu - poniżej niej koszt wdrożenia i utrzymania przewyższa realne oszczędności. Czas czytania: ok. 8 min.

Automatyzacja w utrzymaniu czystości najczęściej przybiera formę autonomicznych szorowarek i odkurzaczy poruszających się po zmapowanej trasie za pomocą czujników LIDAR i kamer. Sprawdzają się najlepiej na dużych, otwartych, powtarzalnych powierzchniach - halach magazynowych, centrach handlowych, korytarzach biurowych o regularnym układzie - i opłacają się realnie od pewnej skali metrażu, poniżej której koszt zakupu lub leasingu przewyższa oszczędności na etatach czy godzinach pracy.

Jak w praktyce działa robot szorująco-zbierający

Maszyna tego typu łączy funkcję mycia (dozowanie wody z detergentem i szorowanie szczotkami obrotowymi) z natychmiastowym zbieraniem zużytej wody ssawą - dokładnie tak jak tradycyjna szorowarka prowadzona przez operatora, tylko bez człowieka za kierownicą. Nawigacja opiera się na mapie obiektu utworzonej podczas pierwszego, nadzorowanego przejazdu, a czujniki LIDAR i kamery w czasie rzeczywistym wykrywają przeszkody - ludzi, wózki, pozostawione kartony - i płynnie je obchodzą lub zatrzymują maszynę.

Gdzie automatyzacja się sprawdza, a gdzie nie

  • Dobrze: duże, otwarte powierzchnie o regularnym układzie (magazyny, hale, parkingi podziemne, długie korytarze)
  • Dobrze: praca w godzinach nocnych lub poza szczytem ruchu, gdy obiekt jest praktycznie pusty
  • Słabo: powierzchnie o dużej liczbie przeszkód, wąskich przejść i częstych zmian układu (biura z ruchomymi meblami, sklepy z rotującą ekspozycją)
  • Słabo: zadania wymagające oceny sytuacyjnej - usunięcie konkretnej plamy, dostrzeżenie uszkodzenia, reakcja na nietypowe zdarzenie

Rachunek ekonomiczny - kiedy się zwraca

Koszt zakupu autonomicznej szorowarki średniej wielkości bywa kilkukrotnie wyższy niż tradycyjnej maszyny z operatorem, a do tego dochodzi koszt wdrożenia (mapowanie obiektu, integracja z harmonogramem) i serwisu. Realny zwrot z inwestycji pojawia się zwykle w obiektach, gdzie maszyna zastępuje pracę wykonywaną wcześniej przez operatora w godzinach nadliczbowych lub nocnych - tam, gdzie koszt pracy ludzkiej w tych porach jest podniesiony, a powierzchnia do pokrycia jest rozległa i powtarzalna.

Robot nie zastępuje w pełni zespołu ludzkiego - zwykle uwalnia czas personelu na zadania wymagające oceny i dotyku ludzkiego (sanitariaty, powierzchnie dotykowe, obsługa reklamacji jakościowych), a nie eliminuje potrzebę obecności ludzi w obiekcie.

Ograniczenia, o których dostawcy rzadko mówią głośno

Roboty mają problem z powierzchniami o zmiennym poziomie (progi, dylatacje, nierówny beton), z bardzo mokrymi lub bardzo zaolejonymi zabrudzeniami wymagającymi wielokrotnych przejazdów oraz z sytuacjami wymagającymi natychmiastowej reakcji, np. rozbitym szkłem, na które maszyna po prostu nie zareaguje inaczej niż próbą ominięcia. Wymagają też regularnego serwisu baterii i czujników - zaniedbany serwis prowadzi do nieprzewidywalnych błędów nawigacji, które w gorszym przypadku kończą się kolizją z ludźmi lub sprzętem.

Model hybrydowy jako realistyczne rozwiązanie

Większość obiektów, które wdrażają automatyzację z sukcesem, robi to w modelu hybrydowym - robot przejmuje rutynowe, dużopowierzchniowe mycie w nocy lub poza godzinami ruchu, a zespół ludzki koncentruje się na sanitariatach, powierzchniach dotykowych, wyjątkach jakościowych i zadaniach wymagających oceny sytuacyjnej. To podejście minimalizuje ryzyko związane z ograniczeniami robotów, jednocześnie realnie redukując koszt najbardziej powtarzalnej części pracy.

Najczęściej zadawane pytania

Jaka minimalna powierzchnia obiektu uzasadnia inwestycję w robota sprzątającego?

Nie ma jednej sztywnej liczby, ale w praktyce próg opłacalności zaczyna się zwykle od kilku tysięcy metrów kwadratowych regularnej, otwartej powierzchni myjonej codziennie - poniżej tej skali koszt zakupu i serwisu rzadko rekompensuje oszczędności na pracy ludzkiej.

Czy roboty sprzątające są bezpieczne w obiektach, w których jednocześnie pracują ludzie?

Nowoczesne modele mają wielopoziomowe systemy detekcji przeszkód i zatrzymują się lub obchodzą osoby na trasie, ale producenci i większość regulacji BHP rekomendują pracę robotów przede wszystkim w godzinach o niskim ruchu ludzi, jako dodatkowe zabezpieczenie.

Czy robot wymaga stałej obsługi technicznej na miejscu?

Tak, potrzebny jest przynajmniej jeden przeszkolony pracownik odpowiedzialny za codzienne uzupełnianie wody i detergentu, ładowanie baterii oraz podstawową diagnostykę błędów - w pełni bezobsługowa praca w długim okresie nie jest realistyczna.

Potrzebujesz doradztwa przy wdrożeniu planu higieny?

Skontaktuj się z ekspertami Centrum Higieny Efekt w Katowicach — dobierzemy najlepsze, najtańsze i kompleksowe rozwiązanie dla Twojego obiektu.

Zamów wycenę →